"Hu hu ha, nasza zima zła, a my jej się nie boimy", i do Łańcuta pędzimy. Pewien pomysł „urodził” się pewnego dnia w naszym Domu, a jak już dojrzał zabraliśmy się do jego realizacji. I tak dnia 14 grudnia nasza grupa wyruszyła do Łańcuta w porze nietypowej, kiedy okolica pokryła się białą, puchową kołderką. Zamek w Łańcucie to jedna z najpiękniejszych rezydencji arystokratycznych w Polsce słynąca ze znakomicie zachowanych wnętrz mieszkalnych,
unikalnej kolekcji pojazdów konnych, oranżerii, storczykarni ze wspaniałą kolekcją storczyków i starego malowniczego parku w stylu angielskim. Do tej pory łańcucki zamek w okresie zimowym był zamknięty dla zwiedzających ze względu na konserwację wnętrz i eksponatów. W tym roku jednak, mimo zakończenia głównego sezonu turystycznego, otwarto wybrane ekspozycje. Po przybyciu na miejsce nasze kroki skierowaliśmy do restauracji Vis a Vis, aby w ciepłym miejscu, przy kawie i ciasteczku odpocząć po dłuższym spacerze alejkami urokliwego Parku. Następnie udaliśmy się do Centrum Edukacji Tradycji im. Jana Potockiego na warsztaty tematycznie związane z tradycją i obyczajami świąt Bożego Narodzenia. Spotkanie zakończyliśmy częścią praktyczną-wspólnym wykonywaniem ozdób świątecznych. Kto miał ochotę mógł także zobaczyć Łaźnie Rzymskie. Na koniec atrakcji wyruszyliśmy do słynnej Storczykarni, przywróconej do dawnej świetności. Kolekcja storczyków jest imponująca, niestety my mogliśmy zobaczyć tylko jej część. I znowu spacer Parkiem w zimowej scenerii, tym razem na obiad w znanej nam restauracji. Wracając do domów odpoczywaliśmy po trudzie dnia podziwiając wszechobecną biel za oknem autobusu, niektórzy nawet śpiewali
Kiedy emocje opadły długo wspominaliśmy ten trudny ale wyjątkowy dzień.